Ukryte skarby
Wujek polecił Dratewce zejść po tych schodach na sam dół następnie przejść przez sześć pokoi pełnych różnych kosztowności i złota z ostrym zakazem by niczego nie dotykał. Następnie miał wejść do ogrodu znaleźć tam ukrytą naftową lampę i stojące na malutkim stoliczku filiżanki, wylać z lampy resztki nafty schować pod bluzą a kiedy już będzie miał tą lampę to ma też zabrać Filiżanki i też je ukryć. A w drodze powrotnej to może z rosnących tam drzew zerwać trochę owoców a poza tym pod żadnym pozorem nie wolno mu niczego dotykać bo w przeciwnym razie obydwaj staną się zwykłymi kamieniami. To powiedziawszy włożył Dratewce na palec ogromny pierścień, który miał go chronić przed złymi mocami, jeżeli zrobi wszystko tak jak mu polecił to nic mu się nie stanie i wróci do domu cały i zdrowy. Dratewka nie miał wyjścia, jakoś dziwnie zaczął się bać niedawno poznanego wujka i coraz czarniejsze myśli krążyły mu po głowie. Przemógł wszechogarniający go strach zszedł po schodach do ogrodu wziął lampę i filiżanki i nagle spostrzegł, że zamiast owoców na drzewach wiszą różnokolorowe kamienie, klejnoty i inne kosztowności. Postanowił zerwać trochę i zanieść swojej mamie aby mogła wreszcie udać się w swoja wymarzoną podróż do dalekiej Polski kraju jej przodków.